Reklama
poniedziałek, 25 listopada 2024 18:58
Reklama dotacje rpo
Reklama

Most do kraju przodków

Most do kraju przodków to hasło towarzyszące projektowi Fundacji Wolne Miejsce” z Chorzowa zapraszając do Polski, miedzy innymi do Malborka, grupę potomków Polaków, którzy wyemigrowali na przełomie XIX i XX wieku do Brazylii.
Most do kraju przodków

Przodkowie naszych współczesnych gości po powstaniu styczniowym nie chcieli być zrusyfikowani i woleli nowy, nieznany ląd Ameryki Południowej. Dziś w Brazylii żyje już piąte pokolenie, które nadal zachowuje polskość poprzez kultywowanie języka i kultury polskiej.

Ricardo Gzeschnik, Elisabete Jamielniak Bueno, Ademar De Souza Bueno Junior, Kaline Cardozo Capelete, Marilene Janete Zaremba Gzeschnik, Luiz Martinho Krawczik i przedsiębiorca, pomysłodawca przyjazdu emigrantów do kraju przodków, Mikołaj Rykowski z Fundacji Wolne Miejsce gościli w Malborku. To on wraz z przyjaciółmi biznesmenami i pastorami realizował ten swój pomysł od początku do końca. To nie jest żaden rządowy, ani sejmowy czy senacki projekt.

W Malborku towarzyszyli im, czyniąc honory gospodarzy, przedsiębiorca, pastor Piotr Furgała z Kościoła Bożego w Chrystusie Zbór SYLOE i członkowie Malborskiego Stowarzyszenia OŚ Dorota Wiśniewska oraz Waldemar Klawiński.

Przyjazd do naszego miasta był konsekwencją i wynikał ze spotkania na konferencji biznesmenów skupionych w Fundacji Od Biznesu do Służby OBDS w Mikorzynie, dwa tygodnie wcześniej. To tam twórca OBDS Piotr Furgała i Waldemar Klawiński spotkali m.in. Mikołaja Rykowskiego.

Od słowa do słowa, postanowiono Malbork dołączyć do trasy poznawania kraju przodków Właśnie takim sposobem ta mała grupa dotarła do naszego miasta. Podczas rozmów goście nie kryli wzruszenia, byli trochę zmieszani przyjęciem, jakie od początku wizyty zgotowały i media, i fundacja.

- To wypłynęło tak po prostu, od serca, podczas rozmowy z Mikołajem na konferencji w Mikorzynie. Opowiedział mi o swoich najbliższych planach - mówi Waldemar Klawiński z Malborskiego Stowarzyszenia OŚ. - Zaprosiłem ich do Malborka. Zaproszenie zostało przyjęte natychmiast, bez wahania. Domówiliśmy się z Piotrem Furgałą i w ten sposób mogliśmy pokazać tym młodym ludziom oraz ich opiekunom zarówno zamek, jak i Malbork, dodając w ten sposób małą cegiełkę do ich wielkiej radości bycia w kraju przodków. Myślę, że można dla tamtejszej Polonii zrobić znacznie więcej.

Emigranci są w większości polskojęzyczni. Mówią archaiczną na te czasy, aczkolwiek piękną polszczyzną. Trochę to ich peszy i budzi zabawne nieporozumienia. Nigdy nie byli w Polsce. Mieszkają w brazylijskim stanie Parana (zajmujący powierzchnię porównywalnie prawie dwóch trzecich obszaru Polski). W górskiej miejscowości Cruz Machado, w której 65 proc. populacji to potomkowie polskich emigrantów.

By dotrzeć do Polski, potrzebowali trzech dni. Pokonali ponad 700 kilometrów autobusem i resztę drogi liniami lotniczymi. W sumie to w przybliżeniu ok. 10 tys. kilometrów.

- To, co najcenniejszego wywieźli nasi przodkowie do Ameryki, to ojczysty język polski – powiedziała Marilene Janete Zaremba Gzeschnik.

Luiz Martinho Krawczik powiedział, że tylko to pozwala im zachować wspólnotę, traktują polską mowę jak wyjątkowy skarb. Luiz ma nadzieję, że znajdzie w Polsce swoich krewnych, potomków tych, którzy zostali.

Ku jego radości, podczas wizyty w malborskim magistracie doszło także do przypadkowego spotkania z Władysławem Krawczykiem, prezesem Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Było zbyt mało czasu, by dochodzić czy istnieje jakiekolwiek pokrewieństwo między nimi. Ale na pewno obaj panowie byli szczerze zaskoczeni.

Chorzowska Fundacja Wolne Miejsce zorganizowała tegoroczne śniadanie wielkanocne w Cruz Machado dla wszystkich tamtejszych potomków polskich emigrantów.

- Teraz udało nam się ufundować bilety do Polski, jak i zorganizować im pobyt. Chcemy, aby poznali kraj przodków i mogli opowiadać o tym po swoim powrocie. Zdecydowaliśmy się na zaproszenie głównie osób młodych, w wieku od 18 do 21 roku życia, by dać szansę kontaktu z rówieśnikami i kontynuowaniu tego w dalszym życiu.

W czasie pobytu w Polsce grupa złożyła także kilka wizyt w szkołach, by młodzież mogła się poznać z rówieśnikami także m.in. poprzez wspólne gotowanie w szkole gastronomicznej potraw z Polski i z Brazylii.

- Polacy, których spotkaliśmy tam, w Brazylii, żyją bardzo skromnie, wręcz nawet ubogo. Wszelka pomoc okazana podczas ich pobytu w naszym kraju została przyjęta z ogromną wdzięcznością - podkreśla Ireneusz Górczyński, prezes Fundacji Wolne Miejsce.

Nie jest wykluczone, że spotkanie z brazylijską Polonią zaowocuje trwałymi kontaktami.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu portalpomorza.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 12°C Miasto: Gdańsk

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 24 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: StanleyTreść komentarza: Tusk wielokrotnie dawał wyraz, delikatnie mówiąc, niechęci do tego co poleskie i patriotyczne. zgodzę sie z Sp. Alboinem, że każdy może sie pomylić, błądzić, natomaist rzesza gawiedzi, któej to nie przeszkadza, albo nawet sie PODOBA, powinna budzić przerażenie.Źródło komentarza: BEZ STRACHU. Albin Siwak o Doladzie Tusku - szokujące wspomnienieAutor komentarza: BogdanTreść komentarza: Oszukują i faszerują. Nie papryczkowe ani malinowe tylko pestycydowe...Źródło komentarza: Nowy test Fundacji Pro-Test: Wszystkie sprowadzane z zagranicy pomidory zawierały pestycydyAutor komentarza: Westlake LoanTreść komentarza: Jestem szczerze wdzięczny Panu za poprowadzenie mnie właściwą drogą, która umożliwiła mi dzisiaj otrzymanie pożyczki po tym, jak oszuści oszukali mnie z pieniędzy. Jeśli znalazłeś się w skomplikowanej sytuacji i chcesz uzyskać pożyczkę od osoby godnej zaufania i uczciwej, nie wahaj się skontaktować z WESTLAKE LOAN pod adresem: [email protected] Telegram___https://t.me/loan59Źródło komentarza: Mężczyzna chciał zabić żonę siekierą. Później popełnił samobójstwo.Autor komentarza: RamparamTreść komentarza: Biedny łoś... ale prawdziwe losie to urzędasy i weterynarze, którym jak widać się nie chciało zareagować. W sumie db że nikt nie zastrzelił zwierzaŹródło komentarza: Ranne zwierzę i „spychologia”. Nikt nie chciał pomóc łosiowi...Autor komentarza: RobTreść komentarza: Niech się sam utopi... Prawie dożywocie, w sume za głupote... Ludzie słabo wyceniają swoje zycie ;-1Źródło komentarza: Recydywista groził pobiciem i utopieniem. Grozi mu 18 lat za kratami
Reklama